Przewidzieć posunięcie drugiej strony — zanim ją wykona — to sedno tego zawodu. Więc już czujesz, dokąd to zmierza: AI nie przyszła, żeby skończyć z Twoją praktyką. Przyszła dać Ci przewagę, po którą sięgnąłeś wcześniej niż inni. Dzień pracy mieści się w godzinie, a wieczory wracają do ludzi, na których Ci zależy.
Nie po to zdawałeś egzamin zawodowy, żeby spędzić życie na przepisywaniu.
Przyszłość właśnie wskazała Ci wyjście.
AI weszła do prawa tak, jak weszła wszędzie — naraz, i nie da się jej cofnąć. Kancelarie, które ją przyjmują, nie pracują dłużej. Pracują mniej. Pytanie nie brzmi, czy to nadchodzi. Brzmi: czy jesteś wśród pierwszych.
Twoja ocena prawnicza się nie zmienia — to wciąż Twój podpis na każdej stronie. Zmienia się wszystko wokół: przepisywanie, ponaglanie, ponowne czytanie akt. Oto tydzień, którego przestajesz tracić.
Chronologia, lista spornych okoliczności, przygotowanie świadków, szkielet pisma — wygenerowane z akt, które już masz, ponumerowane i spięte spisem treści. Ty przeglądasz to, co wymaga oceny prawnika. Weekend wraca do Ciebie.
Zakres zlecenia, sposób wynagrodzenia, tryb wypowiedzenia, klauzula informacyjna z art. 13 RODO, prawo właściwe — już są, w głosie Twojej kancelarii, poprawne dla jurysdykcji. Czytasz, korygujesz to, co wymaga oceny, i podpisujesz.
Strony, roszczenia, dowody, daty i luki w nich — wyciągnięte z akt do struktury, którą sprawdzasz jednym spojrzeniem, z już wychwyconymi słabymi punktami. Przychodzisz gotowy, nie wyczerpany.
Cała sprawa, od przyjęcia do zamknięcia — zredagowana, sprawdzona, pilnowana. Każdy wynik zatrzymuje się na Twoim podpisie; nic nie działa samo. Zobacz wszystko →
Umowy o pomoc prawną, pisma procesowe, pisma do klienta, formularze sądowe — natywne dla jurysdykcji, z przepisem cytowanym w treści, z faktami Twojej sprawy już wpisanymi.
Wrzuć pismo i dowody. Wyciąga strony, daty, roszczenie — i buduje sprawę w strukturę, którą widzisz i sprawdzasz, fakt po fakcie, z odesłaniem do akapitu źródłowego.
Audyt adwersarialny przez trzynaście soczewek krytycznych biegnie, gdy sprawa się formuje, a każde cytowanie jest weryfikowane względem SAOS i ISAP, zanim pismo wyjdzie.
Akta zostają na Twoim komputerze, dane osobowe klienta są zdejmowane, zanim AI je zobaczy, a na pytanie organu odpowiadasz jednym podpisanym eksportem.
Każde inne narzędzie legal AI każe Ci wgrać akta objęte tajemnicą zawodową na serwer, którego nie kontrolujesz. To nie luka w funkcjach — to ich cała architektura. My jesteśmy zbudowani odwrotnie od pierwszej linijki kodu i nie da się nas skopiować bez napisania wszystkiego od nowa.
Przy dziesięciu sprawach na prawnika miesięcznie powtarzalna praca pierwszego podejścia, którą moduł zdejmuje z biurka, składa się — ostrożnie — na kilkanaście tysięcy złotych odzyskanego czasu. Oto to, w stawce godzinowej Twojego rynku.
Stała stawka na stanowisko, hojny miesięczny limit działań, o którym nie musisz myśleć, i żadnej faktury-niespodzianki. Stawka startowa 390 PLN/stanowisko dla kancelarii dołączających teraz — wraca do standardu 790 PLN, gdy okno startowe się zamknie. Przedpłata roczna to dwa miesiące gratis. Ceny netto + 23% VAT.
Demo na gotowej sprawie działa na fikcyjnym sporze — Kowalski p-ko Lewandowski — żebyś mógł poklikać i poczuć produkt, zanim się zdecydujesz. Okres próbny działa na prawdziwej sprawie z Twojej kancelarii, z własnym kluczem dostawcy AI i bez karty na start. Przyszłość już tu jest. To tylko Ty sięgasz po nią pierwszy.