Każdy adwokat i radca prawny, który sięga po narzędzie AI, prędzej czy później zadaje to samo pytanie: zazwyczaj wtedy, gdy sprawa jest już otwarta: gdy wkładam akta do tego narzędzia, dokąd one faktycznie trafiają?
To jest właściwe pytanie. Większość produktów odpowiada na nie wymijająco albo nie odpowiada wcale.
Silna tajemnica zawodowa: z wyjątkami ustawowymi
Zanim pojawi się jakiekolwiek narzędzie, jest podstawa ustawowa.
Tajemnica adwokacka wynika z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze: adwokat jest obowiązany zachować w tajemnicy wszystko, o czym dowiedział się w związku z udzielaniem pomocy prawnej. Obowiązek nie jest ograniczony w czasie, a klient nie może go zwyczajnie uchylić.
Tajemnica radcowska wynika z art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych: radca prawny jest obowiązany zachować w tajemnicy wszystko, o czym dowiedział się w związku z udzielaniem pomocy prawnej i świadczeniem obsługi prawnej.
Nie oznacza to jednak, że prawo nie zna wyjątków. Ustawowe obowiązki AML pozostają wyjątkiem, a art. 178 pkt 1 i art. 180 § 2 KPK przewidują odrębne reguły procesowe. Od 1 października 2026 r. art. 6 ust. 4 Prawa o adwokaturze i art. 3 ust. 6 ustawy o radcach prawnych nie zawierają już dawnego wyjątku MDR. Dlatego poprawna teza brzmi: klient nie może umownie zwolnić prawnika z tajemnicy, a ujawnienie wymaga konkretnej podstawy prawnej: nie że tajemnica jest „bez wyjątku" w każdej sytuacji.
Dwie architektury, jedna różnica
Narzędzia AI dla prawników buduje się zasadniczo na dwa sposoby.
W pierwszym: dokument opuszcza maszynę. Wgrywasz plik na serwer dostawcy, gdzie jest przetwarzany, indeksowany i przechowywany. Kontrola kancelarii kończy się w chwili kliknięcia. Regulamin może mówić o szyfrowaniu; nie zmienia to faktu, że akta objęte tajemnicą zawodową trafiły do podmiotu przetwarzającego, nad którym kancelaria nie sprawuje kontroli.
W drugim: akta pozostają pod kontrolą kancelarii. Sprawa jest w zaszyfrowanym sejfie, który kancelaria kontroluje, a nie na serwerach dostawcy. Gdy prawnik zleca AI zredagowanie pisma lub analizę dokumentu, do zewnętrznego modelu trafia wyłącznie tekst potrzebny do tego jednego kroku. Dodanie dokumentu wysyła jego tekst do automatycznego streszczenia, po kontroli tajemnicy. Czytanie i edycja niczego nie wysyłają. Po drodze może przejść przez usługę AI dostawcy narzędzia, ale nie jest tam przechowywany.
Różnica między tymi dwoma architekturami nie jest kwestią funkcji. Jest kwestią tego, czy kancelaria może w ogóle korzystać z narzędzia na prawdziwej sprawie.
Bramka tajemnicy: blokada twarda, nie ostrzeżenie
Sama lokalna architektura nie wystarczy, jeśli nie ma mechanizmu, który egzekwuje obowiązek przed wysyłaniem czegokolwiek.
Właściwe rozwiązanie to bramka tajemnicy zawodowej działająca w przeglądarce, przed każdym wywołaniem zewnętrznego modelu. Dokument o nieustalonym statusie jest traktowany tak, jakby był objęty tajemnicą, dopóki prawnik go świadomie nie sklasyfikuje. Na polskiej sprawie bramka twardo blokuje wywołanie; nie wyświetla komunikatu, nie pyta o potwierdzenie, blokuje. Nie ma możliwości obejścia przez kliknięcie „dalej".
To nie jest kwestia wygody ani estetyki interfejsu. To jedyna architektura, którą kancelaria może obronić przed Prezesem UODO, Izbą Adwokacką lub KIRP, gdy zostanie zapytana: jakim mechanizmem kontrolowałaś, co opuszcza Twoją kancelarię?
Minimalizacja danych: art. 5 ust. 1 lit. c RODO
Nawet gdy do zewnętrznego modelu idzie tylko zatwierdzony fragment tekstu, dane osobowe klienta, PESEL, NIP, imię i nazwisko, adres, nie powinny go widzieć.
Zasada minimalizacji danych z art. 5 ust. 1 lit. c RODO nakłada obowiązek, by dane osobowe były adekwatne oraz ograniczone do tego, co niezbędne. Właściwe narzędzie zastępuje rozpoznane identyfikatory symbolami w przeglądarce, przed wysłaniem, i przywraca je po stronie kancelarii po otrzymaniu odpowiedzi. To pseudonimizacja, nie anonimizacja: ma swoje luki i warto zapytać, jakie.
Klucz: czyj?
W narzędziach z kluczem zarządzanym przez dostawcę każde wywołanie przechodzi przez jego infrastrukturę. Dostawca stoi w drodze.
Model BYOK (własny klucz dostawcy AI) oznacza, że zużycie tokenów rozlicza bezpośrednio Twój dostawca AI według jego stawek: bez marży. Kancelaria widzi każde wywołanie we własnym panelu dostawcy. Wywołanie wykonywane z przeglądarki przechodzi przez przekaźnik Bennovate, który je przekazuje dalej i nie przechowuje; ścieżka jest krótsza, a przebieg każdego kroku jest udokumentowany.
Krótka lista kontrolna przed wdrożeniem
Zanim kancelaria uruchomi jakiekolwiek narzędzie AI na prawdziwej sprawie, warto zadać cztery pytania:
- Gdzie spoczywają akta w spoczynku: w magazynie, który kontroluję, czy na serwerach dostawcy?
- Co dokładnie wychodzi przy każdym wywołaniu AI, przez czyje serwery przechodzi i czy ktoś to przechowuje?
- Czy dokumenty objęte tajemnicą zawodową mogą być twardo zablokowane przed wysłaniem: nie tylko oznaczone?
- Kto ma dostęp do logów wywołań i czy mogę wyeksportować zapis działania AI na potrzeby UODO, Izby lub KIRP?
Jeśli dostawca nie potrafi odpowiedzieć precyzyjnie na żadne z tych pytań: przyjmij, że wszystko opuszcza kancelarię i traktuj narzędzie odpowiednio.
Uczciwa odpowiedź na tytułowe pytanie
Użycie AI na materiale objętym tajemnicą wymaga oceny konkretnej trasy, podstawy prawnej i umów. Do czasu udokumentowania aktywnego konta dostawcy, jego podmiotu umownego, DPA, retencji, wykorzystania do treningu, regionu i zabezpieczeń transferu nie należy kierować danych prawdziwej sprawy przez zarządzaną trasę. Minimalna lista warunków obejmuje:
- kanoniczne akta sprawy pozostają w zaszyfrowanym sejfie kancelarii i nie są przekazywane Bennovate ani dostawcy AI: do modelu trafia wyłącznie tekst wybrany do konkretnego kroku lub tekst dodanego dokumentu (do automatycznego streszczenia), po kontroli tajemnicy zawodowej,
- bramka tajemnicy zawodowej działa twardo i działa przed wysłaniem,
- na objętych żądaniach tekstu strukturalnego rozpoznane identyfikatory klienta są pseudonimizowane przed wyjściem; obrazy, skany oraz nazwy i słownictwo świadomie przekazywane do oczyszczania dyktanda są wyjątkami,
- kancelaria może wyeksportować rejestr zdarzeń skutecznie zapisanych na objętych ścieżkach, z ujawnieniem znanych błędów; eksport nie dowodzi kompletności wszystkich działań AI.
To standard, który zbudowaliśmy od pierwszej linijki kodu: bo architektura, a nie polityka prywatności, jest tym, na czym kancelaria może oprzeć odpowiedź na pytanie organu, Izby lub KIRP.
← Wszystkie wpisy