Jest granica tego, jak bardzo strona z prozą może przekonać prawnika o czymkolwiek. Można długo czytać o bramce tajemnicy zawodowej, przechowywaniu spraw i składaniu dokumentów i nadal nie wiedzieć, czy narzędzie dobrze się z tym pracuje. W pewnym momencie trzeba to zobaczyć w ruchu.
Dlatego zbudowaliśmy demo, które możesz po prostu obejrzeć.
Czym jest
Demo to produkt, zasilony fikcyjną sprawą, gotowy do uruchomienia. To nie wideo z produktem i nie prezentacja slajdów o produkcie. To działające oprogramowanie z wymyślonymi aktami już w środku, żebyś mógł przeprowadzić te akta przez całość od końca do końca w kilka minut.
Bez karty. Bez konta wymaganego do obejrzenia. Bez rozmowy sprzedażowej stojącej między tobą a oprogramowaniem. Otwierasz i działa.
Co widzisz
Śledzisz jedną fikcyjną sprawę przez jej życie. Wpływa, zostaje skonfigurowana, i przechodzi przez etapy, przez które przechodzi prawdziwa sprawa. Po drodze widzisz AI wykonujące zadania, do których jest zbudowane — redagowanie, analizowanie, kierowanie — i, co ważne, widzisz, gdzie się zatrzymuje i pyta.
Bo to jest część, którą trudno przekazać słowami. Na każdym konsekwencyjnym kroku produkt czeka na człowieka. Nie wysyła, nie składa, nie finalizuje samodzielnie. Demo to najjaśniejszy sposób pokazania, że zasada „człowiek na każdym konsekwencyjnym kroku" to nie linijka w polityce — to sposób, w jaki oprogramowanie faktycznie się zachowuje, krok po kroku, przed tobą.
Widzisz też, jak bramka tajemnicy zawodowej robi swoje. Zanim treść miałaby trafić do AI, sprawdzenie uruchamia się — i widzisz, jak to się dzieje: ostrzeżenie tam, gdzie prawo pozwala na ocenę; twarda blokada, bo art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. — Prawo o adwokaturze (Dz.U. 1982 nr 16 poz. 124 ze zm.) i art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych nie dopuszczają niczego innego. Obserwowanie bramki działającej na fikcyjnej sprawie mówi ci więcej o tym, jak produkt traktuje akta klienta, niż jakikolwiek akapit, który moglibyśmy napisać.
Dlaczego fikcyjna i dlaczego zasilona
Fikcyjna — bo demo pełne prawdziwych nazwisk byłoby demo, które już nie zdało testu, do zdania którego produkt jest zbudowany. Nic w demo nie jest prawdziwą kancelarią, prawdziwym klientem ani prawdziwym pełnomocnikiem. Wymyślone celowo, aż do dna.
Zasilona — bo pusty produkt demuje się słabo i nieuczciwie. Pusty ekran pozwala nam pokazać tylko te fragmenty, które wyglądają dobrze. W pełni zasilona sprawa zmusza produkt, żeby pokazał swój faktyczny kształt — kroki, zatrzymania, sprawdzenia — bez miejsca do schowania nieefektownych części.
Dlaczego wolimy pokazać niż mówić
Jesteśmy świadomi, że „zaufajcie nam" jest mało warte na tym rynku, i że prawnik oceniający narzędzie do pracy na materiałach objętych tajemnicą zawodową ma prawo sceptycznie podchodzić do wszystkiego, co o sobie mówimy. Demo to nasza odpowiedź na ten sceptycyzm: nie ufaj opisowi, uruchom to.
To przez-linia uczyniona widoczną — zbudowane przez prawników, dla prawników, nie ogólne narzędzie z prawną nakładką. Ogólne narzędzie pokazałoby ci dopracowany klip. Wolimy wręczyć ci działające oprogramowanie i fikcyjne akta, i pozwolić ci obserwować, jak zatrzymuje się i prosi o człowieka dokładnie w momentach, kiedy prawnik by tego chciał.
← Wszystkie wpisy